“(…) Sześć sonat, czterech świetnych solistów, półtora wieku historii akordeonu – jego skromne pierwociny i ugruntowany obecnie status. Tak można najzwięźlej podsumować koncert kameralny w Filharmonii Narodowej, którego głównym bohaterem był Maciej Frąckiewicz.
(…) Koncert efektownie zwieńczyła Sonata na skrzypce i akordeon (2015) Mikołaja Majkusiaka, prawdziwy kameralny banger. Różnorodny zbiór błyskotliwych scherz, raz ażurowych, innym razem gęstych jak smoła, udanie gra pokrewnymi barwowo rejestrami obu instrumentów, wciąga od pierwszych dźwięków, by na koniec pozostawić publiczność z uśmiechem, będącym wyrazem czystej satysfakcji. Dobrze, że akordeon ma takich ambasadorów jak Frąckiewicz, ukazujących, jak bogata i skomplikowana może być psyche skrytobójcy. (…)”
Nr 07/2019